in statu nascendi

A gdyby można było odpocząć od konsumpcji, tak jak odpoczywa się w lesie od cywilizacji?

 

Po zniesieniu lockdownu, zauważyłam dziesiątki roślin wyrzuconych z biur, uczelni czy mieszkań. Ich „służba” dobiegła końca.

Jak mogłoby wyglądać niebo roślin i czy jesteśmy w stanie je sobie wyobrazić? Najgłębsza empatia nie pozwala w pełni zrozumieć członka tego samego gatunku, jak możemy więc pojąć organizm z innego królestwa? Tworząc koncepcję nieba roślin zauważyłam jak różne mogą być jego wyobrażenia: tropikalne, kojące, bogate, a może raczej oparte na związkach chemicznych, hormonach, świetle, samowystarczalności i niemalże utopijnej kooperacji?
Czy nie przypominają one modeli ekonomicznych? Dążę do wytworzenia miejsca zaprojektowanego na zasadzie ogrodu, w którym można odpocząć od konsumpcji lub innych typowych zachowań społecznych.

ribbon4.gif